Pakistan, czyli eskortą policyjną z północy na południe
Spotkanie z Lidią Radziszewską było absolutnie niesamowite. Podróżniczka – kontaktowa, zabawna i pełna energii – od pierwszych minut oczarowała nas swoimi opowieściami. Było to spotkanie pełne humoru, autentyczności i niezwykłych doświadczeń, które pokazało, jak różnorodny i fascynujący jest Pakistan.
Najciekawsze doświadczenia z wyprawy
- Trudy aklimatyzacji i choroba wysokościowa – nawet pozornie łatwa trasa staje się wyzwaniem przez brak tlenu
- Trekking wśród lodowców, strumieni i zapierających dech widoków
- Zejście pękającym lodowcem – doświadczenie ekstremalne i bardzo czasochłonne
- Ciekawostki, m.in. morele jako sposób na chorobę wysokościową
Życie codzienne w Pakistanie
- Śniadania: naan i tłusty omlet
- Herbata z karmelizowanym cukrem i przyprawami
- Tradycyjny strój shalwar kameez oraz koraliki do modlitwy
Miejsca i atrakcje
- Dolina Hunzy i majestatyczne góry
- Rzeka Indus i najwyżej położona granica z Chinami
- Eskorty policyjne na setki kilometrów (nawet 27 samochodów)
- Lahore i imponujący Meczet Cesarski
- Spektakularna ceremonia na granicy pakistańsko-indyjskiej pełna emocji i tańca
Lidia Radziszewska
16 kwietnia 2026 / czwartek / godz. 18:00
Biblioteka Publiczna i Centrum Kultury / ul. Nowowiejska 15
wstęp wolny

Opis
Dla niektórych Pakistan to kraj Himalajów, pięciu ośmiotysięczników i szosy karakorumskiej.
Dla innych to region naznaczony konfliktami, zawiłą historią i nieodkrytymi zakątkami.
Poznałam obydwa oblicza Pakistanu.
Drogi, które każą się zastanowić nad wartością życia oraz ludzi wnoszących do niego nowe wartości.
Nieustanna walka z pakistańską policją i widoki zapierające dech w piersiach
to pierwsze co przychodzi mi do głowy na myśl o tym kraju.
Opowiem zarówno o wejściu do campu pierwszego Nanga Parbat,
jak i o eskorcie wojskowej, która weszła ze mną do domu.
O autentycznych absurdach, jak to, że rozbiłam namiot na dachu pod głową jaka,
jak i to, że policjant pracujący w banku pytał mnie, z jakiego kraju pochodzi waluta Euro.
Ta opowieść to dowód na to, że kiedy wydaje nam się, że nic już nie jest w stanie nas zaskoczyć,
to nagle okazuje się, że nie wiemy jeszcze nic.
O mnie:
Myślami zawsze kilka tysięcy kilometrów dalej,
ciałem na uczelni, ale tylko wtedy kiedy trzeba, a duchem – nieustannie w drodze.
Odwiedziła więcej krajów, niż ma lat, a lista miejsc do zobaczenia rośnie szybciej niż ona sama.
W przerwach od studiów nie ma czasu na odpoczynek;
zastępuje go żegluga morska, westernowa jazda konna, żonglowanie ogniem i najważniejsze: podróżowanie.
W podróżach najbardziej lubi zdawanie się na ludzi – to oni sprawiają,
że każda podróż nabiera wyjątkowego charakteru.
Dlatego choć namiot zawsze ma przy sobie, to noce częściej spędza pod dachem ludzi spotkanych w drodze. Przejechała i przepłynęła stopem tysiące kilometrów po trzech kontynentach.
Tak bardzo łączy pasję z codziennością, że swój licencjat z kognitywistyki pisała w Tanzanii,
badając tamtejsze plemiona.
organizatorzy:
Biblioteka Publiczna i Centrum Kultury
Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
Opublikowano 13 marca 2026
